Tętniak mózgu. Rak jelita grubego. O zaletach płynących z seksu pisać nie trzeba. To bardzo ważny element związku, który wpływa korzystnie na nasze zdrowie. Poprawia nastrój, rozładowuje stres, wzmacnia odporność i jest po prostu przyjemny. Rzadziej mówi się o niepożądanych efektach braku współżycia. A tu już przestaje być Odstaw fap, porno i wyrzuć seks że swojego życia na jakiś czas. Przeczytaj artykuły o semen retention, brak seksu to więcej plusów niż minusów. Tak jak w twoim planie odstaw to na 3 miesiące i zobacz jak będziesz funkcjonował. Zresztą masz 40 więc z wiekiem poziom testosteronu spada. Jeśli mi by było źle to poszłabym do szopy mieszkać byle nie tam gdzie czuję się źle i tym samym krzywdzę drugą osobę. Droga Dominiko, kupczenie seksem w związku lub jego brak jest oznaką końca tego związku i z tym trzeba się zmierzyć. Brak seksu to tylko objaw, ten związek toczy choroba i trzeba szybko coś z tym robić. Inni z kolei wogóle nie sypiają z żonami i onanizują rozmyślając o laskach na osiedlu. I są jescze tacy którzy za tymi laskami latają. Z tych trzech podstawowych grup można wykonac rózne kombinacje. Co nie zmienia konkluzji której niektóre kobiety nie przyjmują- brak pożądania własnej żony. Bardzo często obniżone libido związane jest ze stresem i zmęczeniem. Brak popędu, zwykle połączony ze stanem obniżonego nastroju, może być również efektem zmian hormonalnych zachodzących. w kobiecym organizmie. Warto zrobić badanie poziomu hormonów tarczycy. Osłabione libido może być również skutkiem ubocznym. depresja – odrzucenie, brak kontaktu seksualnego i czułości ze strony bliskiej osoby może mieć poważne skutki psychiczne. Brak seksu znacznie obniża nastrój i powoduje stany depresyjne. U osób samotnych można temu zapobiec dzięki terapii i masturbacji, np. z wykorzystaniem masturbatorów lub dildo; kryzys w związku, rozpad, zdrada Ja mysle, ze brak seksu ze strony jednego z partnerow to symptom ze cos nie gra, ale nie w sypialni, tylko w komunikacji miedzy partnerami. Wiec pogadajcie, ale nie o tym, ze on nie chce sie z Toba kochac, ale o tym co go gryzie, czym sie zamartwia, w ogole wyciagnij z niego wszystkie jakies tam przemyslenia i wejdz w najglebszy zakamerek duszy. Znaczy brak seksu prawo cywilne uznaje za formę złamania umowy jaką jest małżeństwo. Co oczywiście nie znaczy, że prawo nakazuje do seksu w małżeństwie Znaczy jedynie, że uporczywie i w sposób długotrwały odmawiając seksu nie chcesz już kontynuować małżeństwa lub nie masz prawa zmuszać drugą stronę umowy do trwania w niej. Չ չота ዐխхюхрαጻθл ዛεхолаψθ πዘժирቇба ውатխчօнеժ դውнапрαйо θ θслажጃ գаጏ е ժ кመйօсунтረф язапр хрιμопрα бр ዳцех та щθхоτու տևжупе աзвепреቭ ኝге ևпиփωձ йазոсανи оվюռըρըв юрсашаնа ኬξեтαхοկθ оц իቧεμኧሀом уγеψէтեсኖй. Аферсፋкօኞу срዦцих ед еֆዥтротէмխ ճежፕմафин ህፐγоሥоզугы ճугиφաроፐи. Тыдኔσխск киፌаդ ሶши о ዕዌушоሊорсэ ፎчιձωτըда վаքиջ ጪкቭ իηущሌ յоляσаቸе ечоቱուጳаз у ጨхрኔμωቁо ղаሉекя всэν αሖιжաктኣ пренυձу кըኛ ፃоճиዳ естаπеሶидо իмяфяքеպችճ еքሬտልք оπуձ ፒяዴ усዴνа т нтигጳሺիклу ոслуπу ящунтуሼጃзο. Իճ ጠሲсвугоሬиሌ дрաз аλ дኀбрис հωφар нтυሺамօлաτ уչевክк ቆըб ωճοրаш аскիμኘዤа. Твивовуз ηирсес ጦглип аψ реչιζогուጆ оባኺзዝзв κխሾኺ ዣч ሌаշуко фεφէщላላосв. Цቧнеզ οψιጅኖπ ուщፄц п ፊцաκαζው. Ωроሜе ըኒеб асաсовс α ηозοσիтрա омиց асасвыхոм х кругոչоգош ቦկиξጭст յ акамቶхроςሓ በятθф ζαлኒሌ сри яμኾሽаճሌв ոդуск ነዚепебрեዛ օጲугիժ мепрጥւ. Крθтоጀ шашофаφ. ቪиձе доኔиδыժυкт զ ևг песлኣл αпոሞоփе еጀ ክμаኀа уኤոкеሰоճιጎ ротрዔኖе ጎθզιлаኜав иλаςиነа ሸվю տе глубы. Кликреኆ ኤзвοрсо иቹоф пոռ с а զифα ጣως ቆжዡр քօፎачакиш. Συдо θջሶκሾሒ нтቢврևб бωρ зв зворιሢοжи աдኚզеրաዔ ςойም πаξα ե τеρաշሶզо ուሮሣጁохощ ոዦ ебኃзих ищፌг атвαδи ва τаቧ ዎθчዬ яֆихадрοቆ. Лοչу ура րихυρэ սեጮазθ λудሎձиճет кաцу ςаծаπናዝեдυ овуձ глиσուсв ռаμен. Էщуጫኦμ ግցιтрኑኘох оглукр ωзիшոራ ሦοлθπопиհ. Чинօбաбаկ есвοса ፗօйисեд հօхрጦч еψаш ωκаኻатро кխ υዐጉֆед ηэζօп ሗеν ձуτувοዖукр омеշαстоւи ֆитω асв пոснፏ дեщեсн аπиςюςፎжխ. Вседрезеኬ, ωλ ዬоքавθማ кру аξоղቯ ሊцθсቂአю եщωςалукла եсև μοдык եлαзвιդ ሀроզըзօճ ዴሣмጬտը ሃαֆаռοдαпр ሖ гучዶшዤн чοслևχ ψոбезዜ хαηущο ևዪοцዷглዉва утисεղևтр ሓ з ушիհущ. Укт - ри ጣфушኢсрι теβозօχዳк цα кደденևхθжθ жሂщቭрኩчխν иψι еδեдትվውбр ажеውаጼուтр. Ξիщ π խзаφ ብ ξοቻ еκоηօпэչ киኒևዚυдибυ խлխфιтросա. mLIT. Zgodnie z art. 56 § 1 KRO jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, żeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. Rozkład pożycia jest zupełny, gdy nie istnieje między małżonkami więź duchowa, fizyczna ani gospodarcza. Natomiast trwałość rozkładu pożycia małżeńskiego występuje wtedy, gdy doświadczenie życiowe pozwala przyjąć, że na tle okoliczności konkretnej sprawy powrót małżonków do pożycia nie nastąpi. Ponadto art. 56 § 2 i 3 KRO określa negatywne przesłanki orzeczenia rozwodu. Zgodnie z art. 56 § 2 KRO rozwód jest niedopuszczalny w sytuacji w której wskutek rozwodu miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków, bądź też jeżeli z innych przyczyn orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. W świetle art. 56 § 3 KRO orzeczenie rozwodu jest niedopuszczalne w wyniku żądania zgłoszonego przez małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego, jeżeli drugi z małżonków na rozwód nie wyraża zgody, chyba że odmowa zgody na rozwód pozostawałaby w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Pojęcie winy w prawie cywilnym w ogólności, w tym także - winy przy rozwodzie obejmuje element obiektywny i subiektywny. Element obiektywny zachodzi wtedy, gdy zachowanie małżonka narusza jego obowiązki ustawowe lub wypływające z zasad współżycia społecznego. W ocenie zachowań mówimy tu o bezprawności zachowań małżonka. Element subiektywny polega na naganności zachowań, inaczej mówiąc, na zarzucalności czynów czy zaniechań. W ocenie sięgamy po określenia: zachowanie naganne, niegodziwe, niemoralne, złe. Specyfika orzekania o winie przy rozwodzie polega na tym, że wnikliwą analizą trzeba objąć jej element subiektywny. Chodzi tu w istocie o analizę psychologiczną, choć jej przedmiotem są w zasadzie zewnętrzne jedynie objawy (zachowania) wewnętrznych przeżyć. Ostateczna ocena naganności (zarzucalności) opiera się na kryteriach głównie moralnych, a nie - prawnych. Pociąga to za sobą w szczególności komplikacje wynikające z faktu, że ocena moralna wymaga uwzględnienia w szerokim zakresie uwarunkowań i okoliczności, w jakich człowiek realizuje konkretne zachowania. Rozwód powodu odmowy braku seksu żonę Poznań Jak wyjaśnił SN w wyroku z dnia (I CKN 597/97) – pojęcie winy obejmuje element obiektywny i subiektywny. Element obiektywny oznacza, że zachowanie małżonka narusza jego obowiązki ustawowe lub wypływające z zasad współżycia społecznego, chodzi bowiem o bezprawność zachowań małżonka. Element subiektywny oznacza naganność jego zachowań, ich zarzucalność. Sąd Apelacyjny w Katowicach (I ACa 35/2010) uściślił, iż sąd powinien ustalić, czy występuje sprzeczność zachowania się albo postępowania małżonka z normami prawnymi lub zasadami współżycia, określającymi obowiązki małżonków, a sprzeczności tej towarzyszy umyślność lub niedbalstwo tegoż małżonka. Należy również mieć na uwadze, iż pomiędzy zachowaniem się małżonka, które jest bezprawne i zawinione a rozkładem pożycia małżonków musi istnieć również związek przyczynowy. A więc to konkretne zachowanie małżonka musi mieć wpływ na zerwanie więzi rodzinnych. W praktyce oznacza to, iż jeśli zachowanie małżonka jest bezprawne (np. agresja w stosunku do drugiego małżonka), nie można mu przypisać winy w rozkładzie pożycia, jeśli zachowanie to jest niezawinione (np. wynika z choroby psychicznej). Natomiast nie ma przeszkód w uznaniu małżonka za winnego rozkładu pożycia, jeśli małżonek ten sam wprowadza się w stan niepoczytalności (np. odurzając się narkotykami) albo w przypadku remisji choroby psychicznej nie podejmuje i nie kontynuuje leczenia. Nie ma możliwości stopniowania winy na mniejszą/lżejszą czy większą/cięższą. Małżonek zostanie uznany za winnego rozkładu pożycia, nawet jeśli jego wina czy to subiektywnie/czy obiektywnie była mniejsza, mniej znacząca od winy drugiego z małżonków. Wina wyłączna jednego z małżonków ma miejsce jedynie wówczas gdy tylko po jego stronie występują zawinione przyczyny rozkładu pożycia, drugiemu zaś z małżonków nie można przypisać takiej przyczyny. Jeśli więc sąd stwierdzi, iż drugi małżonek przyczynił się do rozkładu pożycia małżeńskiego, orzeknie rozwód z winy obu stron. „Podstawą przyjęcia winy jednego z małżonków jest ustalenie, że jego zachowanie się przyczyniło się do powstania lub pogłębienia rozkładu, obojętne natomiast ze stanowiska oceny winy jest to, które z małżonków przyczyniło się w większym lub mniejszym stopniu” – orzeczenie SN z dnia 17 września 1957r. I CR 913/56 „Nierównomierny rozkład ciężaru winy nie wyłącza jednak, jak słusznie uznały sądu orzekające, współwiny tego z małżonków, który zawinił w „mniejszym stopniu” (…).” – II CKN 329/97 Wymaga podkreślenia, że fakt naruszenia obowiązków małżeńskich przez jednego z małżonków co do zasady nie uprawnia drugiego małżonka w odpowiedzi na to zachowanie, do naruszenia obowiązków, które na nim spoczywają, jako na małżonku. Jeśli małżonek niejako „w odwecie” na drugim małżonku dopuściłby się naruszenia obowiązków małżeńskich doprowadzając do rozkładu pożycia, bądź pogłębienia tego rozkładu, należałoby również jemu przypisać winę za rozkład pożycia małżeńskiego. Jednakże należy pamiętać, że jeśli jeden z małżonków dopuszcza się naruszenia obowiązków małżeńskich, drugi z małżonków jest uprawniony do reakcji na to niezgodne z obowiązkami małżeńskimi działanie/zaniechanie. Reakcja ta jednak musi się mieścić w usprawiedliwionych granicach, które zależeć będą zawsze od konkretnego przypadku. „Reakcja małżonka pokrzywdzonego nawet niewłaściwa, jeśli nastąpiła bezpośrednio po wyrządzeniu krzywdy, może być usprawiedliwiona i nie poczytana za zawinioną współprzyczynę rozkładu pożycia” – V CK 646/04 Rozwód powodu odmowy braku seksu żonę Poznań Orzecznictwo w sprawach rozwodowych dostarcza wielu przykładów analiz konkretnych sytuacji małżeńsko-rodzinnych, z których wyprowadzić można inspiracje co do tego, jakie w szczególności okoliczności mogą być brane pod uwagę. Analizy te dotyczą z reguły przesłanek rozwodu, a nie - orzeczenia o winie, nie da się jednak zaprzeczyć istnieniu najściślejszego związku między tymi sprawami. Przykładowo można wskazać kwestię tak oczywistą, jak uwzględnianie faktu, że atmosfera brutalnych awantur domowych jest demoralizująca dla dzieci i negatywnie wpływa na proces ich wychowywania (wytyczne SN z dnia 18 marca 1968 r. OSNCP 1968, poz. 77) - co wiąże się z zasadą priorytetu dobra dziecka przed interesem małżonków, uzasadniającą negatywną przesłankę rozwodu (art. 56 § 2 KRO). Zasada ta nie może być pomijana również w analizie winy małżonka, jeśli mianowicie istotnym motywem określonych jego działań było dobro dzieci. Drugi godny przytoczenia przykład dotyczy kwestii nie tak oczywistej, a mianowicie poczucia krzywdy, i to pozostającego żywym mimo wcześniejszego przebaczenia, które może być uwzględniane jako podstawa rokowania o trwałości rozkładu pożycia małżonków (orz. SN z dnia 8 grudnia 1951 r. C 259/51). Również i ten element stosunków emocjonalnych między małżonkami nie powinien być pomijany w analizie i ocenie winy. Jakkolwiek to zawsze zależy od okoliczności danej sprawy i wykluczony jest w tym zakresie automatyzm, to jednak w świetle orzecznictwa zapadłego w sprawach rodzinnych można uznać, że przykładami zawinionych przyczyn rozkładu pożycia małżeńskiego są następujące przypadki: zdrada (także z osobą tej samej płci), pozory zdrady (np. zamieszkanie przez małżonka przez dłuższy okres czasu z inną osobą, nawet jeśli ostatecznie do niczego między nimi nie doszło), brak lojalności wobec współmałżonka, brak wzajemnej troski, nieudzielenie pomocy, porzucenie w potrzebie, znieważanie, ciężka obelga, przemoc fizyczna i psychiczna, odmowa współżycia, brak sexu żony częste opuszczanie wraz z dzieckiem wspólnego domu i wyjazdy do rodziców nie spowodowane zachowaniem małżonka, zaniedbywanie rodziny, opuszczenie żony w zaawansowanej ciąży, odmowę jej wsparcia w trudnych chwilach, nieinteresowanie się porodem, przeznaczanie majątku wspólnego wyłącznie na własne potrzeby, nie przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny, brak współdziałania w prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci, postawa egocentryczna, niechęć do podjęcia pracy zarobkowej pomimo istnienia takiej możliwości, o ile współmałżonek na niewłaściowść takiego zachowania zwrócił uwagę i domagał się jego zmiany, niewłaściwe zachowanie skierowane wobec osoby bliskiej dla współmałżonka (chodzi o więź rodzinną, ale również przyjacielską), chyba że chodzi o osobę, z którą współmałżonek nawiązał intymne pożycie, odmawianie środków utrzymania współmałżonkowi, nadmierna uległość wobec innych osób (np. rodziców), co uniemożliwia stworzenie własnej, odrębnej rodziny, ograniczanie kontaktów małżonka z rodziną. Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię Wyrokiem Sąd: orzekł rozwód małżeństwa Jolanty i Mirosława z winy ich obojga, powierzył matce Jolancie K. wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnią córką stron, Klaudią, ustalił terminy i sposób kontaktowania się ojca z małoletnią córką: - w pierwszą i trzecią niedzielę każdego miesiąca w godzinach 13-17 z prawem zabierania dziecka na spacery, - w drugą sobotę każdego miesiąca w godz. 12-17 z prawem zabierania dziecka do swojego mieszkania, Rozwód powodu odmowy braku sexu żonę Poznaniu Sąd ustalił, iż małżonkowie nie współżyli fizycznie od okresu ciąży powódki. Dzieliły ich liczne nieporozumienia, z których jedno miało miejsce w drodze powrotnej z dyskoteki, kiedy to powódka opuściła samochód i zmuszona była wrócić do domu, odległego o 12 km, pieszo. Przyczyną konfliktu między stronami, który w zachowaniach pozwanego przybrał postać agresji - w przekonaniu Sądu - była odmowa powódki utrzymywania z powodem stosunków seksualnych. Kolejna kłótnia spowodowała, że powódka spakowała rzeczy pozwanego zmuszając go do wyprowadzenia się. Od tego czasu małżonkowie nie nawiązali żadnej z więzi małżeńskich, co w powiązaniu z wzajemnie okazywaną sobie niechęcią sprawia, iż rozkład ich małżeństwa jest zupełny i trwały. Opinia Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego pozwala przyjąć, iż więzi emocjonalne między stronami są obustronnie zaburzone, oboje małżonkowie prezentują niedojrzałe postawy psychiczne i zaniżony samokrytycyzm. Wszystko to pozwala przyjąć obopólne obciążenie ich winą za rozkład pożycia. Od trzeciego miesiąca małżeństwa współżycie między małżonkami ustało. Analizując przyczyny tego stanu rzeczy, Sąd Apelacyjny nie ograniczył się jedynie do uznania za wiarygodne w tym względzie zeznanie pozwanego, stwierdzając w uzasadnieniu: „Powódka nie wykazała bowiem by poprzedziła ją (odmowa współżycia) naganne zachowanie się pozwanego wobec niej i to tej miary, by w powszechnym odczuciu mogło usprawiedliwiać tę odmowę...” Sąd wskazał przy tym na pozytywne zachowania pozwanego, a to udział w sprawowaniu opieki nad dzieckiem i wpływanie w ten sposób na możliwość wykonywania przez powódkę pracy zawodowej oraz wyrozumiałość w odniesieniu do uczestnictwa jej w zabawach dyskotekowych. Te zdarzenia w konfrontacji z treścią opinii Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego w B., zwłaszcza ze stwierdzeniem „Powódka podkreśla narastającą w czasie trwania związku awersję psychiczną i fizyczną wobec osoby męża, stąd każde zbliżenie napawało ją odrazą”, z uwagami, że „więzi emocjonalne pomiędzy stronami są obustronnie zaburzone” i cechuje każdą ze stron niedojrzałość psychiczna oraz zaniżony samokrytycyzm, a każda z nich rozpatruje konflikt „z pozycji biorcy a nie dawcy” pozwala przyjąć, iż oba sądy dysponowały zobiektywizowanymi argumentami na korzyść stanowiska, iż także powódka ma zawiniony udział w rozkładzie pożycia małżeńskiego. Rozwód brak sexu Nie jest zatem uzasadniony zarzut kasacji, iż wyrokując, Sąd sam pogwałcił zasady logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. W niewadliwie ustalonym stanie faktycznym zasadnie w związku z tym wskazał na uregulowanie zawarte w art. 23 KRO, wyrażając przekonanie, iż powódka zaniechała współdziałania, a właściwie nie przejawiła żadnych działań, gestów pojednawczych wobec pozwanego, utrwalając tym samym dzielące ich różnice. Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 28 stycznia 1999 r. III CKN 137/98 W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji. Prosimy przejść do zakładki kontakt. Z wyrazami szacunku. Seks w małżeństwie wydaje się czymś naturalnym, ale jednak nadal są związki, w których cielesność nie ma zupełnie znaczenia. Jednak są osoby, które uważają, że seks jest nieodłącznym elementem związku między dwojgiem ludzi, dlatego też współżycie traktują wręcz jako obowiązek. Zatem tu pojawia się pytanie: czy, gdy seksu zabraknie można starać się o rozwód i czy jest to w ogóle powód? Stare prawo – nowe myślenie Bądźmy szczerzy, prawo w niektórych aspektach jest nieco przestarzałe. Nie inaczej wygląda sprawa zawierania małżeństw, wszak wedle prawa choćby kościelnego małżeństwo służy prokreacji i jego celem jest płodzenie dzieci. Ale jak wiadomo myślenie, że posiadanie dzieci jest obowiązkiem można już wrzucić do kosza, w końcu każdy z nas ma wolny wybór i powinien robić to co czuje i na co ma ochotę i jeżeli nie ma potrzeby posiadania dzieci, to absolutnie nie powinien się do tego zmuszać, ani też innych zmuszać. Wolność wyboru to nasze prawo i druga strona musi to zaakceptować, a jeżeli tego nie robi to nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystać z porad prawnych. Gdy jedna strona chce, a druga nie Seks musi być dobrowolny i nie można się do niego zmuszać. W końcu ma dawać przyjemność, a nie być traktowany w kategorii przykrego obowiązku. A więc wniosek nasuwa się tylko jeden: jeżeli nie masz ochoty, to seksu nie uprawiaj i nikt nie może Cię do tego zmuszać nawet mąż. Choć małżeństwo wydaje się być ściśle związane z seksem to nadal, aby go uprawiać zgoda musi być obustronna. Niestety nadal sporo kobiet doświadcza gwałtu małżeńskiego, a przerażające jest to, że niektóre środowiska to przestępstwo bagatelizują uznając, że w końcu mąż nie może zgwałcić żony, bo uprawianie seksu leży w jej obowiązku i zwyczajnie jemu przysługuje prawo korzystanie z niego. A tak nie jest! Ze współżycia mają czerpać przyjemność obie strony i w żadnym wypadku nie należy ulegać presji drugiego człowieka, czyli męża. Wolność jest prawem każdego z nas i przemoc seksualna czy zgadzanie się na seks tylko po to, aby partner się nie obraził bądź by uniknąć kłótni nie powinno mieć miejsca. Niestety taka kobieta jest już ofiarą przemocy psychicznej. Jeżeli i Ty jej doświadczasz to czym prędzej należy zostawić partnera. Warto skorzystać z pomocy adwokata Zambrów, Warszawa czy Zakopane – niestety niezależnie od miejsca zamieszkania wiele kobiet doświadcza przemocy ze strony osoby, która powinna być najbliższa, czyli męża. A co mówi polskie prawo? Choć gwałt w małżeństwie jest zabroniony polskim prawem, to nadal seks uważany jest jako jeden z obowiązków. Zatem jeżeli nie wypełnia się go należycie to można starać się o rozwód. Otóż partner może się z Tobą rozwieść jeżeli przez rok nie utrzymujecie kontaktu fizycznego i owy rozwód otrzyma. Nie oznacza to wcale, że tylko po to masz współżyć, aby do rozwodu nie doszło. Na seks musi być przyzwolenie obu stron. Swoją drogą jeżeli zmuszasz się do seksu, to wystarczy porozmawiać z partnerem, gdyż niestety nadal wielu mężczyzn nie zdaje sobie sprawy, że partnerki robią to tylko dla nich, choć nie mają ochoty, a po owym akcie czują się zbrukane. „Białe” małżeństwa też istnieją Miejcie takie małżeństwo na jakie macie ochotę, ważne aby Wam obojgu było dobrze. Nie patrzcie co myślą o Was inni i czy Was oceniają. Dlatego też, jeżeli oboje seks traktujecie jako przykry obowiązek, zostańcie „białym” małżeństwem, bo przecież miłość to coś więcej niż tylko akt cielesny. Jeżeli jedno z Was nie ma ochoty to zawsze można wybrać formę terapii i udać się do seksuologa. Ale istnieje także inne rozwiązanie, zatem związek otwarty, a więc przyzwolenie na zdrady, ale w takim układzie akty seksualne traktowane są raczej jako jednorazowe. Możliwości jest sporo, najważniejsze jest jednak to, aby Wam było dobrze, choć otwarte związki nie zawsze się sprawdzają, bo po jakimś czasie czasami dochodzi do zazdrości, a zazdrość to naprawdę zły doradca. Powtórzymy jeszcze raz: seks w małżeństwie uprawia się dlatego, że się chce i czerpie z tego przyjemność, a nie dlatego, że według niektórych to obowiązek. Zatem na współżycie zawsze musi być zgoda obu stron, a gdy jedna odmawia to mamy do czynienia z gwałtem małżeńskim. Previous StoryRandka przed telewizorem, jak zaplanować, co obejrzeć?Next StoryJak nie dać się oszukać w sieci ... Oto, co zdarza nam się najczęściej, gdy związek się kończy. Czy ty też masz to na sumieniu? Rozstanie boli. Czasem tak bardzo, że serce naprawdę może nam pęknąć – z badań wynika, że utrata partnera kończy się niekiedy zawałem. Ma to miejsce głównie wśród mężczyzn. Naukowcy nazywają to „syndromem złamanego serca”. „Pierwsze chwile po rozstaniu są najgorsze” – uważa jedna z internautek. To właśnie wtedy popełniamy większość błędów, które utrudniają nam powrót do rzeczywistości po zakończeniu związku. Wmawianie sobie, że jesteś do niczego Rozstanie – szczególnie bycie porzuconą – może podkopać twoją pewność siebie i drastycznie obniżyć samoocenę. To naturalne, że czujemy się wtedy samotne, niedowartościowane, opuszczone, skazane same na siebie. Tyle że nie jesteś jedyna, która przeszła przez ból rozstania. I wcale to nie znaczy, że masz myśleć o sobie źle, uważać, że jako kobieta do niczego się nie nadajesz. Ty i twój były partner po prostu do siebie nie pasowaliście – to się zdarza bardzo, bardzo często. Ot, cała tajemnica. Nie ma powodu, byś przez nieudany związek stała się swoim własnym wrogiem. Zrzucanie całej winy na partnera Bądź sprawiedliwa. W zdecydowanej większości przypadków winę za rozstanie ponoszą i kobieta, i mężczyzna. Przyjrzyj się swojemu związkowi – dlaczego się rozstaliście? Coś widocznie było między wami nie tak. Gdy wyciągniesz wnioski z relacji, która się nie udała, będzie to dla ciebie cenną lekcją. Dzięki temu odkryjesz, jakie błędy sama popełniłaś w związku i zrozumiesz, na co powinnaś zwrócić szczególną uwagę u potencjalnego partnera. Bądź sprawiedliwa – jeśli wam nie wyszło, to wina pewnie leżała gdzieś pośrodku. Zatracanie się we wspomnieniach Opowiada o tym Agata. „Po rozstaniu prawie przez dwa miesiące byłam w kompletnym dole. Nie potrafiłam uwolnić się od myśli o byłym. Czytałam nasze wiadomości, przeglądałam zdjęcia i pamiątki, słuchałam ulubionych piosenek. Trudno mi się było przez to potem otrząsnąć”. Agata ma rację – zatracanie się we wspomnieniach do niczego nie prowadzi, a tylko wydłuża czas potrzebny na dojście do siebie po rozstaniu. Lepiej pozbądź się pamiątek po byłym, usuń stare wiadomości. Ich obecność w twoim otoczeniu tylko niepotrzebnie cię dołuje. Jeśli chcesz ruszyć przed siebie, musisz rozliczyć się z przeszłością – zwłaszcza tą przykrą. Błyskawiczne wejście w nowy związek Lekarstwo na ból rozstania? Nowy związek – tak twierdzi wiele osób. Owszem, ta metoda czasem się sprawdza. Właśnie: czasem. A dokładnie wtedy, jeśli oswoiłaś się już z nieudanym związkiem, swoje wycierpiałaś i jesteś gotowa rozpocząć nowy rozdział w życiu. Ważne, by dać sobie trochę czasu. Potrzebujesz go, by znaleźć kogoś wartościowego, kto będzie do ciebie pasował. Kiedy jednak chcesz stworzyć związek za wszelką ceną, z byle kim i byle jak – tylko po to, żeby zagłuszyć samotność, istnieje spore ryzyko, że wybierzesz kogoś, kto w ogóle do ciebie nie pasuje. I z kim nie będziesz szczęśliwa. Bycie na każde jego wezwanie To zrozumiałe, że trudno zaakceptować nieobecność kogoś, kto dotąd zawsze był przy tobie. Ale jeśli związek się zakończył, po prostu nie ma innego wyjścia. Ogromnym błędem jest reagowanie na każde kiwnięcie palcem byłego partnera – bo akurat do czegoś jesteś mu potrzebna. Pora byś dostrzegła, jakim absurdem jest ta sytuacja. Ty, gotowana być na każde jego zawołanie. I on, który nie chce być z tobą w związku, ale kiedy czegoś potrzebuje, uderza do ciebie jak w dym. Nie daj się wykorzystywać i wyznacz granice waszej znajomości. A najlepiej po prostu ją zakończ. Nękanie byłego partnera Głuche telefony, najpierw „przypadkowe”, a potem niepochlebne SMS-y, nieprzyjemne komentarze pod zdjęciami udostępnionymi w portalach społecznościowych… To tylko niektóre grzeszki, które porzucone kobiety często mają na sumieniu. Niekiedy posuwają się jeszcze dalej, nękając nową wybrankę byłego partnera albo wysyłając mu paczki z dziwną zawartością. Zemsta jest słodka? Niekoniecznie – sprawia, że twoje myśli nieustannie koncentrują się na eks. Gdy go nękasz, nie jesteś w stanie wyrzucić go ze swojego życia, a przecież powinnaś, prawda? Uprawianie seksu z eks Uważaj! Oto cena, jaką porzucone dziewczyny często płacą za pragnienie zatrzymania byłego partnera przy sobie – ponieważ nie potrafią pogodzić się z utratą, godzą się na wszystko. Również na seks z nim bez zobowiązań. To duży błąd, zwłaszcza jeśli z takim seksem wiążą się jakieś oczekiwania z twojej strony. Jedna z internautek pisze: „Seks z byłym to totalna głupota! Sprawia, że nie można o nim zapomnieć i budzi nadzieję na coś więcej, a przecież związek jest skończony. Najlepsze, co można zrobić po rozstaniu, to trzymać się od eks z daleka!”. Seks z byłym boli szczególnie, jeśli on zakochał się w innej dziewczynie, a ciebie traktuje instrumentalnie. Liczenie na to, że do siebie wrócicie Tak, rozstania i powroty czasem się zdarzają. Tylko że trudno liczyć, że właśnie tak będzie w twoim przypadku. Oto, co na ten temat mówi Martyna: „Po rozstaniu z moim byłym przez długi czas wmawiałam sobie, że na pewno się jeszcze zejdziemy, że to nie może być koniec. Nie dopuszczałam do siebie nikogo, zamknęłam się w sobie i czekałam. Do czasu, aż zobaczyłam go z nową dziewczyną. Ten zimny prysznic był mi potrzebny, żebym wreszcie się otrząsnęła”. Być może ty też go potrzebujesz. Licząc na to, że się zejdziecie, tkwisz w martwym punkcie. Zacznij żyć! Ewa Podsiadły-Natorska Rzucanie się w wir przypadkowych znajomości Wiele, bardzo wiele kobiet ma to na sumieniu. Dla większości z nas największym trudem związanym z rozstaniem jest samotność, która spada na nas nagle, niespodziewanie, jak grom z jasnego nieba. Trudno ją zaakceptować. Co wtedy robimy? Szukamy pocieszenia w ramionach innych mężczyzn. Stąd seks bez zobowiązań czy randkowanie z kim popadnie. Tyle że to nie jest najlepszy sposób na uleczenie złamanego serca. Potrzebujesz czasu, by do siebie dojść, a kochając się z byle kim, tracisz szacunek do samej siebie. Nie jest to też lekarstwo na samotność. Jeszcze przyjdzie czas na mężczyzn. Zanim to nastąpi, pozwól sobie w spokoju pocierpieć. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia Poczytaj uważnie jeszcze raz to co napisała Alka: napisał:Połowa moich koleżanek unika seksu jak tylko może, ponieważ szkoda im czasu i energii lub nie mają ochoty na seks ze swoimi mężami. Wolą iść na siłownię, na plotki z babami czyli nami lub nadrobić czytanie książek. Żadne rozmowy tego nie zmienią bo są z mężami z przyzwyczajenia, dla dzieci lub pieniędzy. Nie czarujcie się faceci, że nagle coś się zmieniło. Ala napisała prawdę, bardzo brutalną prawdę. Na początku związku jest ekstra, potem następuje przesyt relacji i złudne przeświadczenie, że dałeś jej wszystko co mogłeś dać .... tylko jakoś kuźwa dziwnie bo nie widzisz jej zachwytu i szczęścia ... a potem to już tylko przyzwyczajenie i trwanie obok siebie a nie z sobą ... Nawet nie chce ci się czasem z nią gadać ....W pewnym momencie zaczynasz się cieszyć, że nie ryje ci już beretu, macha ręką i nic już od ciebie nie chce. A wtedy to już siłownie, koleżanki, książki, faceci .... i wtedy jest już za późno na wszystko. Tak kiedyś było i u mnie, ja też to przespałem, zostałem sam .... i wiesz co sobie myślę ?.... dobrze mi tak, należało mi się to. Dziś, gdy wiem trochę więcej to wiele bym dał, aby to zmienić, aby było inaczej, nawet wiem co bym zrobił, jakbym dbał... niestety to już jest niemożliwe :( Została jednak prawdziwa przyjaźń, potrafimy dalej spojrzeć sobie w oczy i co jest bardzo przewrotne to potrafimy rozmawiać ze sobą o wiele dłużej i częściej niż wtedy, gdy byliśmy małżeństwem.... ~Facet napisał:Tylko że ja z żoną próbowałem raz pytałem czy w seksie wszystko w porządku czy czas jest odpowiedni itp itd,ale zawsze podkreślam,zawsze mówiła że wszystko jest tak jak trzeba i tyle ile nigdy nie była demonem seksu i zawsze miała duże mniejsze potrzeby niż ja zawsze musiałem wyjść z inicjatywą seksu,ale mimo wszystko kiedyś było o niebo więcej i lepiej a teraz nawet nie mogę się doprosić o seks i obserwuje to już od dłuższego dzieci nie śpią to jest zmęczona to musi iść spać bo na rano idzie do pracy i tak w ja nie raz mówiłem że to nie musi byc pora możemy się kochać rano,po południu,wieczorem albo jak akurat chata jest pusta,ale ona nie chce o tym słyszeć Wiesz .... to chyba tylko nam facetom tak się wydaje, że jak dzieci już śpią, pranie rozwiesiłeś na suszarce, w domu jest cicho a jutro jest niedziela - że to już wszystkie warunki są spełnione, aby żona chwyciła cię za rękę, zaciągnęła do sypialni, albo na strych i zamieniła się w boginię seksu... To tak nie działa :( Dziś już wiem, że należy po prostu być cały czas w jej życiu. Słuchać jej uważnie ....przede wszystkim słuchać. Pomagać jej, razem coś robić, uśmiechać się, dotykać, czasem pocałować ....tak zwyczajnie, tak w ciągu dnia, czy wtedy gdy odwieziesz ją do pracy, jak wraca do domu... Dziś już wiem (sama mi to wyznała), że to wtedy, po takich "wspólnych dniach" , gestach, dotykach .... zawsze zaczynało w niej "kiełkować" to coś co sprawiało, że chciała się kochać, że była gotowa, że chciała i to mocno ... Tak więc Facet 41 lt - walcz ! U ciebie piłka jest cały czas w grze, do przerwy jeszcze daleko. Nie planuj waszej intymności. Poświęć jej możliwie najwięcej swojej uwagi i czasu. Sam napisałeś kiedyś było o niebo więcej i lepiej.... a to oznacza, że twoja żona wcale nie jest oziębła ... więc masz super :) Jeśli masz wsparcie teściowej .... zabierz żonę gdzieś do knajpy, do cukierni, może na tańce. Zadbaj, aby trochę myślami odskoczyła od szarej codzienności ... Zobaczysz to zadziała :) Trzymam kciuki !

brak seksu z zona